Dziękuję.

Dziś rocznica śmierci Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. W katolickiej części Internetu znajdziecie zapewne mnóstwo wypisów z jego życiorysu, podsumowań tego wszystkiego, czego dokonał dla Kościoła w Polsce, czy wreszcie informacji o Jego procesie beatyfikacyjnym. Dla mnie również to bardzo ważna postać, zarówno osobiście jak i przez dzieła które stworzył. Tak więc pozwólcie, że ten wpis będzie moim podziękowaniem.

Księże Franciszku, dziękuję Ci:

Za wiarę. Bo tak prawdziwie wiary uczyłem się właśnie w Ruchu Światło – Życie. Zarówno podczas wakacyjnych rekolekcji jak i całorocznej formacji. Dzięki Twojemu dziełu mogłem wejść w dojrzałe chrześcijaństwo, poukładać hierarchię mojego życia i wejść w naprawdę żywą relację z Chrystusem. Dziękuję że przez to, co stworzyłeś mogła się we mnie rozpalić miłość do Boga i że mogłem poznać Jego prawdziwy obraz, pełen miłości i piękna.

Za naukę modlitwy. To w Ruchu uczyłem się modlitwy Słowem Bożym, to tam zakochałem się w liturgii, brewiarzu. Gdyby nie Ruch myślę że moja modlitwa wyglądałaby zupełnie inaczej, albo na pewnym etapie nie byłoby jej wcale. To właśnie dzięki Ruchowi nieprzerwanie od dziewiętnastu już lat służę przy ołtarzu, zostałem ceremoniarzem i nauczyłem się spotykać w liturgii żywego Boga.

Za Kościół. Bo te doświadczenia pozwoliły mi poznać Kościół piękny, żywy i ewangeliczny. Kościół w który mogłem wejść w pełni i zanurzyć się w Jego tajemnicę. Nauczyłem się w nim wzrastać i brać za niego odpowiedzialność. W Kościele zacząłem głębiej poznawać Boga poprzez studia teologiczne, wierzę że to także jest owocem mojego czasu formacji w Ruchu. Myślę że gdyby nie Twoje dzieła, mogłoby mnie już w Kościele nie być wcale lub byłbym daleko od Niego.

Za wspólnotę. Bo właśnie w Ruchu uczyłem się budować zdrowe i piękne relacje, wiele z tych przyjaźni wciąż trwa i rośnie. Za to że nauczyłem się otwierać na innych ludzi, poznawać ich i prowadzić do Boga.

Za piękne i wolne człowieczeństwo. Za Krucjatę Wyzwolenia Człowieka. Że dzięki Twojemu otwarciu na Ducha, i temu że dałeś się Mu poprowadzić, kilkadziesiąt lat później pewien nastolatek mógł stać się dojrzałym człowiekiem i chrześcijaninem.

Wiele mam jeszcze bardziej osobistych rzeczy za które mógłbym dziękować, więc napiszę tylko:

Księże Franciszku! Dziękuję za wszystko.

Paweł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: