POKÓJ

Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: «O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami.
Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą, a nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia».

Emmanuel – Książe Pokoju wjeżdża do Miasta Pokoju, bo tak dosłownie można przetłumaczyć słowo Jerozolima, a ono Go nie rozpoznaje.  Sam Jezus chwilę później mówi: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi.”. Prorok Micheasz mówił o Chrystusie, który „będzie pokojem”. Wydaje się więc że największy dramat Miasta Pokoju jest taki, że nie rozpoznaje wypełnienia proroctw, i odrzuca Pokój, który do niego przychodzi.

Ale ten tekst nie mówi tylko o Jerozolimie czasów Jezusa, nie dotyczy wyłącznie jakiegoś starożytnego miasta i jego mieszkańców. Ten tekst o wiele bardziej jest o naszym sercu, o moim i Twoim życiu. Bo ile już razy odrzucaliśmy zaproszenie od Boga by się nawrócić? Ile było takich sytacji gdzie zupełnie świadomie wiedzieliśmy że w tej sytuacji konkretne natchnienie jest dane od Boga?

W naszym życiu podlegamy dwóm rodzajom czasu. Określa się je jako chronos i kairos. Chronos to płynny czas mijających minut godzin i dni, gdy chcemy okreslic upływ czasu to mówimy właśnie o chronosie. Kairos natomiast jest wyznaczany przez konkretne wydarzenia, chwile szczególnego działania Boga w nas. Gdyby porównać je do światła to chronos można by przyrównać do lampy która daje stałe i spokojne światło. Kairos natomiast jest soczewką która odpowiednio ukierunkowana może sprawić że dana rzecz zapłonie. Kairos to soczewka Bożej łaski, Bóg daje nam wiele takich chwil w życiu, nie przegapmy naszego kairosu nie zmarnujmy czasu nawiedzenia

Gdy szukałem obrazka który pojawiłby się na górze w tym wpisie, po wpisaniu słowa pokój wyskakiwały mi same „pacyfki”. Mocno mnie to zastanowiło, bo pacyfka symbolizuje brak przemocy i wojen, ale brak przemocy to jeszcze nie pokój serca, to jeszcze nie obdarowanie Bożym pokojem, brak przemocy ma się tak do Bożego pokoju jak kałuża do oceanu.

Często jest tak, że zamiast budować pokój, w naszym sercu, w naszej rodzinie, w naszym kraju, wybieramy własne poglądy, komfort, i jak w kultowym już „Dniu Świra” sprzeczamy się która racja jest „najmojsza”. Ile kłótni i walk nigdy nie miałoby miejsca gdybyśmy chociaż na moment spróbowali poszukać tego, co służy pokojowi… Zamykamy serce przed drugim człowiekiem, szufladkujemy się nawzajem i wyzywamy od faszystów i lewaków, a potem się jeszcze dziwimy ze nie jesteśmy w stanie żyć w zgodzie.

Ale jest w tym dobra wiadomość, Chrystus, Książe Pokoju. On chce nas nim napełnić, może jest tak że siedzimy zamknięci w „czterech ścianach” swojego serca bo sobie uwiliśmy tam całkiem przyjemne gniazdko, bezpieczne schronienie, zaryglowaliśmy drzwi i możemy tak trwać latami… Wtedy tylko Jezus może wejść i z tej naszej małej izdebki może stworzyć Wieczernik, i dać nam prawdziwy pokój. Tego Ci życzę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: