O dobrym Pasterzu

Jezus powiedział:

«Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy». (J 10, 27-30)

Nie do końca wiedziałem czy pisać dziś cokolwiek. Obejrzałem wczoraj dokument pt. „Tylko nie mów nikomu”. Ogromna odwaga ofiar które zechciały podzielić się tak wielkim cierpieniem które ich spotkało. Czułem żal, ból i ogromny wstyd za to co się dokonało. Nie zamierzam tutaj relatywizować, uciekać w patetyczne wypowiedzi. Grzech jest grzechem, powinien zostać nazwany, osądzony i naprawiony w największym możliwym stopniu. Z tym nie ma dyskusji. Tylko Prawda nas wyzwoli, nic innego nie jest w stanie tego zrobić.

Świat pozbawiony Boga może jedynie być światem pozbawionym znaczenia. – Benedykt XVI

Gdy czytałem Ewangelię na dziś, to stała się ona dla mnie swoistym rachunkiem sumienia. Zadałem sobie trzy proste pytania: Czy naprawdę słucham Jego głosu? Czy znam Go i staram się poznawać? I czy naprawdę idę za Chrystusem?

Mogę tutaj przytaczać badania, statystyki, opierać się na „opiniach ekspertów”, ale gdy mam przed oczami te słowa Zbawiciela to przychodzi mi na myśl tylko jedno zdanie: „Bez Niego to wszystko zwyczajnie jest nic nie warte.” Jak pisał Dostojewski: „Jeśli Boga nie ma to wolno wszystko”. To jest właśnie grzech, wywalenie Boga z horyzontu swojego życia.  Może te słowa brzmią jak wyrwane z „pobożnej książeczki”, może nijak się mają do tak wielkiego ogromu cierpienia i krzywdy. Ale nie znam innego lekarstwa na grzech. Wybór jest dla mnie prosty: Chrystus albo nic. Bo można żyć już tutaj na ziemi, tak jak by żyło się w piekle. Bo piekło to jest właśnie życie bez Boga. Bez Niego mogę upaść tak nisko jak to tylko możliwe, ale tylko z Nim jestem w stanie powstać nawet z największej ciemności i bagna. I jeśli próbuję, jeśli nawet codziennie wyciągam rękę i mówię: Panie, ratuj bo ginę, to za każdym razem w ciemności natrafię na Jego miłosierdzie.

I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potęgi, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Z całą pewnością to wszystko nie jest „zero-jedynkowe”, Sołżenicyn słusznie napisał że linia podziału między dobrem i złem przecina serce każdego człowieka. Zło jest na świecie, to jest fakt. Ale gorąco wierzę, że tylko wiara w Chrystusa może nas doprowadzić do wieczności z Bogiem, gdzie „każdą łzę otrze Bóg z ich oczu”.  Także tą, której my otrzeć nie potrafiliśmy.

Jedna myśl na temat “O dobrym Pasterzu

Dodaj własny

  1. Pięknie napisane. Po wspomnianym filmie mam mieszane uczucia. Grzech jest grzechem i nie ma co dyskutować – to prawda. Pedofilia i wszystkie inne przestępstwa na tle seksualnym są obrzydliwe. Zastanawia mnie jednocześnie, dlaczego tak jedym głosem mówimy w sprawie pedofilii kapłanów ale już jesteśmy podzieleni w tej samej sprawie szerzeniu pedofilii m.in przez standarty WHO . Przecież chodzi o te same dzieci i młodzież ….

    Polubienie

Odpowiedz na slowfaith Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: