Nie lękaj się!

Niesamowicie wiele w tych świętach jest radości. I właśnie tak powinno być. Mi jednak podczas świąt przyszła pewna refleksja. I Bogu za nią dziękuję, bo to część mojego nawracania się.

Chciałbym Wam dziś napisać o tym, czego po Wielkiej Nocy się boję.

Boję się sytuacji gdy nie będę już umiał się wzruszyć, gdy męka Chrystusa nie będzie poruszać mojego serca. Gdy Zmartwychwstanie Chrystusa nie będzie centrum mojego życia.

Boję się:
Miłości która nie wymaga
Wiary, która jest tylko zwyczajem.
Samotności, która nie wypełnia serca
Ciszy która nic nie mówi
Modlitwy będącej zwykłą rutyną.
Świętości bez wysiłku.
Życia bez głębszych uczuć
Codzienności która nie ma żadnego smaku…
Omijającej mnie wieczności…

Ale właśnie w tym jest sens świąt Wielkiej Nocy. Że On przychodzi i uczy mnie kochać. Pomimo wszystko. Do końca.
Bo „w miłości nie ma lęku,lecz doskonała miłość usuwa lęk.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: