Mój rodzinny album

„My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano” – Gandalf

Bardzo lubię przechadzać się po krużgankach naszego krakowskiego klasztoru. Zwłaszcza w porach gdy nikogo innego tam nie ma ( choć zdarza się to wyjątkowo rzadko). Wisi tam wiele obrazów – scen z życia dominikańskich świętych i portretów moich braci z dawnych lat. Gdy zbliża się wieczór i powolnie znika światło dnia, te postaci na wielkich malowidłach, zdają się niejako „ożywać” Osiemset lat historii przemawia z wielką mocą, niczym potężny reflektor

Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi erami tego świata; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla epoki, w której żyjemy, wytrzebić zło ze znanego nam pola, aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy. Jaka im będzie sprzyjała pogoda, to już nie nasza rzecz. – „Władca Pierścieni”

Daje mi to poczucie pewnego dystansu w spojrzeniu nie tylko na moje własne życie, ale także na losy świata. Gdy widzę sceny z życia świętego Dominika, Tomasza z Akwinu czy wielu dominikańskich świętych- moich poprzedników w Zakonie, to mam niesamowicie mocne poczucie bycia wszczepionym w większą rzeczywistość, która wielokrotnie mnie przerasta i której nigdy nie będę w stanie w całości wypełnić swoją osobą. I to wbrew pozorom bardzo dobra wiadomość. Patrząc dużo szerzej, dokładnie w taki sam sposób widzę Kościół.

Nie chcemy Kościoła, który, jak to piszą gazety, zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat.– Gilbert Keith Chesterton

Ostatnio dostaję także całkiem sporo pytań, jak można trwać w Kościele, skoro tyle w Nim grzechu, brudu i słabości. I mam poczucie że to jest miejsce i czas by w jakiś sposób na to odpowiedzieć.

Czy czasem mi wstyd? Tak. Za moje grzechy.
Czy bywam rozczarowany? Często. Sobą samym.
Czy spełniam się w stu procentach? Nie zawsze. Ale uczę się, że nie o to w tym wszystkim chodzi

Wiele byłoby takich i podobnych pytań, na które mógłbym odpowiedzieć nie zawsze w pozytywny sposób. Lecz tu wcale nie chodzi o moje odpowiedzi, emocje czy podejście. Sprawa jest dosyć prosta. Kościół to mój dom. A gdy dom niszczeje to się z niego nie ucieka, ale naprawia i remontuje.

Widzę Kościół jako szpital polowy po bitwie. Nie ma sensu pytać ciężko rannego, czy ma wysoki poziom cholesterolu i cukru! Trzeba leczyć jego rany – papież Franciszek

Gdy widzę tą wielką ilość, często bardzo słusznej, potrzebnej i prawdziwej krytyki jaka ostatnio spada na Kościół, to szczerze mówiąc wcale mnie ten fakt nie dziwi. I nie ma żadnego usprawiedliwienia dla jakiegokolwiek grzechu w nim, zwłaszcza tak przerażającego jak pedofilia. Grzech trzeba osądzić w sposób jasny, prawdziwy, bez tuszowania i udawania. Kościół jest grzeszny. Ale grzech to nie jest całość prawdy o Kościele. Kościół jest przede wszystkim święty. I to wcale nie z powodu swoich zasług, nie przez jakiegokolwiek człowieka, ale przez Jezusa Chrystusa i Jego ofiarę na Krzyżu.

„Ten, kto kocha Kościół, umie przebaczać, bo wie, że sam jest grzesznikiem i potrzebuje Bożego przebaczenia”. – papież Franciszek

Nie wiem, jaki jest Twój stosunek do Kościoła. Może masz poczucie krzywdy, wrogości czy żalu. Może kiedyś zostałeś przez kogoś w nim skrzywdzony albo źle potraktowany. Tego nie wiem, bo nie znam Twojego serca. Ale być może właśnie dziś jest czas, by przebaczyć, by powrócić, by spróbować jeszcze raz. Bo Kościół to wbrew pozorom nie tylko ludzie. To przede wszystkim Chrystus. A On na Ciebie czeka…Zawsze…Wróć do domu.

Modlę się za Ciebie.
Paweł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: