Wizyta u okulisty

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem, więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.
W owym czasie Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».  Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.  Począł, więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

Mam wrażenie, że słowa z dzisiejszej Ewangelii zawierają dokładny sens misji i posłannictwa Jezusa, tak jakby wszystko to, po co stał się On człowiekiem zostało zamknięte w „pigułce”. Można powiedzieć, że to takie Chrystusowe expose. Często się słyszy w tym kontekście o przykazaniu miłości, ale wydaje mi się, że ta sytuacja w kilku zdaniach pokazuje, co tak naprawdę dokonało się na tej pustynnej palestyńskiej ziemi dwa tysiące lat temu. Jednocześnie bardzo mocno pozwala mi to stanąć w prawdzie o sobie samym.

Bo bardzo często jestem niesamowicie ubogi duchowo a wydaje mi się, że coś tam mam, że coś już sobie wypracowałem i niby jest w miarę w porządku, a to urządzenie o nazwie dusza funkcjonuje całkiem sprawnie i nawet się nie zacina. Wciąż noszę na sobie kajdany przywiązań i nieprzebaczeń, a mimo to często robię dobrą minę do złej gry i mówię jak to wszystkich i wszystko kocham. Wielokrotnie nie widzę wielu rzeczy, osób sytuacji, zamykam się na drugiego człowieka zamiast pospieszyć mu z pomocą. Z wielu stron czuję się naciskany, stłumiony i pod nieustanną presją a mimo to wciąż staram się zakładać maski pozornego radzenia sobie ze wszystkim w każdej sytuacji.

A Jezus mówi bardzo konkretnie: Przychodzę dziś to wszystko uleczyć, zabrać i przemienić. Tylko odważ się stwierdzić, że to masz, odważ się w prawdzie zawołać, a wtedy wejdziesz na drogę Jego życia, bo jak sam powiedział, jest Drogą, Prawdą i Życiem. I odważ się zrobić to już teraz, bo nie przez przypadek Chrystus mówi: Dziś spełniły się te słowa. Nie jutro, nie wczoraj, nie za kilka lat, ale właśnie dzisiaj. To jest Twój i mój kairos – moment łaski.

Może warto właśnie dzisiaj najzwyczajniej stanąć przed Nim właśnie takim jakim się jest, bez udawania, masek i pozorów, i powiedzieć kilka zwyczajnie prostych słów. Od siebie…. I niech ten rok będzie faktycznie rokiem łaski od Pana. Tego Tobie i sobie życzę.

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: