Światło i czas

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju. (Mt 2, 9-12) 

Przypuszczam, że każdy zna ten fragment i sytuację już praktycznie na pamięć. Bo utarło się już powszechnie, że Objawienie Pańskie to święto Trzech Króli. Mam wrażenie, że nie bez przypadku Kościół daje nam na dzisiejszą uroczystość fragment Ewangelii właśnie o nich.

Dlaczego? Przede wszystkim, dlatego że oni, tak jak ja i ty pochodzili z narodów pogańskich, więc nie byli Izraelitami. Mimo wszystko, to jednak oni a nie żadni faryzeusze, uczeni w Piśmie, kapłani czy lewici, znaleźli się, jako jedni z pierwszych przy nowo narodzonym Zbawicielu. Niesamowicie pociąga mnie ich odwaga, gdy dostrzegli gwiazdę – znak dla nich od Boga, nie wahali się ani chwili i momentalnie za nią ruszyli. I tutaj od razu rodzi się we mnie samym pytanie, ile takich „gwiazd” już w życiu przeoczyłem? Ile razy było tak, że wolałem spuścić głowę i przez to nie przyjąłem całego mnóstwa darów i znaków, jakie Bóg wysyła do mnie każdego dnia?

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi (J 1,9)

Druga myśl, jaka mi się nasunęła, to ostatnie zdanie z tej perykopy. „Inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju”. Po spotkaniu Chrystusa – Zbawiciela i żywego Boga Chrystusa zawsze już wracasz inną drogą, Jego osoba realnie zmienia Twoje życie, i nie potrzebujesz patrzeć na światło gwiazd, bo światło masz w sobie, bo Chrystus jest twoją Światłością. I to kolejny punkt w moim osobistym rachunku sumienia: na ile doświadczenie i spotkanie osoby Jezusa wpływa na moje decyzje, na moje słowa czyny i myśli? Jak bardzo jestem w stanie na Jego podstawie zmieniać swoje życie i iść nie swoją, ale Jego drogą, drogą zbawienia?

Może warto przede wszystkim dziś po raz kolejny podnieść głowę w górę i zobaczyć wszystkie te znaki i dary, całe gwiazdozbiory, jakie każdego dnia dostaję od Boga? I może najwyższy czas pod wpływem tej łaski zacząć realnie zmieniać swoje życie?

Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: