Kilka słów o obecności

Ta przygoda zaczęła się, jak większość ważnych sytuacji mojego życia, zupełnym „przypadkiem”. Na biurku jednego z moich znajomych zobaczyłem dziwny sznur, przypominający mi nieco różaniec. Ciekawość wzięła górę, zacząłem dopytywać, czytać, i w końcu co jakiś czas praktykować,  nie wiedząc jeszcze, że właśnie zaczęła się jedna z najważniejszych podróży mojego życia.

“Milczenie jest matką modlitwy, powrotem z niewoli grzechu, niewidzialnym postępem w cnotach, ciągłym wstępowaniem w niebo” – św. Jan Klimak

Ale od początku… modlitwą Jezusową, bo o niej chcę dziś wspomnieć, zacząłem modlić się w liceum, mniej więcej 5-6 lat temu, w tamtym czasie szukałem „najszybszej” i możliwie najprostszej drogi do Boga, i właśnie wtedy w ręce wpadła mi czotka. Było to dla mnie czymś nowym i nieznanym, można powiedzieć, że “świeżym”, więc uznałem że warto spróbować. Bo w końcu co mogłoby się zmienić?

Należy zaznaczyć, że imię Jezus ma wielką i różnorodną moc. Jest bowiem ucieczką dla pokutujących, lekarstwem dla chorych, pomocą dla tych, którzy walczą, wsparciem dla tych, którzy się modlą, ponieważ udziela przebaczenia grzechów, łaski nawrócenia, zwycięstwa w pokusach, mocy i zaufania w otrzymanie zbawienia. – św. Tomasz z Akwinu 

Na samym początku faktycznie nie zmieniło się nic, lub raczej niewiele. Podczas modlitwy było dziwnie, pusto i jałowo, uważałem, że zbyt spokojnie jak na mój charakter. Kłębowisko myśli w głowie, nieumiejętność skupienia się i pełnego wyciszenia.  Ale z czasem, dzień po dniu, ta pustka i pozorna jałowość zaczęła się przede mną otwierać, jakby “zapraszała” mnie do środka. I wtedy zrozumiałem, że to nie ta modlitwa jest pusta i jałowa, ale że ja sam jestem pełen mnóstwa rzeczy, które mi w niej przeszkadzają.

Idź, bądź uważny i trzeźwy w swym sercu, zachowuj czujność i  z bojaźnią oraz drżeniem powtarzaj w swoim umyśle: “Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną”

Pierwsza rzecz,  którą należy stwierdzić jest prosta: Bóg jest. I jest Obecny tu i teraz. Ten fakt zmusza mnie do zajęcia jakiejś postawy. Mogę podejść bliżej lub się wycofać, dokładnie tak jak Mojżesz przy krzaku gorejącym. Do mnie także Bóg mówi: Zdejmij z siebie wszystkie niepotrzebne Ci rzeczy, cały ten świat wyobrażeń i natłoku Twoich myśli,  bo ta relacja w która wchodzisz jest święta, a „święta” oznacza także to, że jest inna niż wszystko, co sobie przedtem zakładałeś.

O cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię,  aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. Jeśli o coś prosić Mnie będziecie w imię moje,  Ja to spełnię – J 14, 13-14 

Każdy z nas pragnie Boga żywego, takiego który działa tu i teraz, realnie w naszym życiu a nie gdzieś w abstrakcji. Potrzebuję Boga który jest obecny. Ale właśnie przy tej okazji warto zadać sobie pytanie: „Czy ja jestem obecny przy Nim? Ile z mojego czasu modlitwy to nieustanna wędrówka po krainie własnych myśli”, rozpamiętywanie przeszłości albo planowanie przyszłości? Ile czasu jest tylko dla Boga, bez słów, bez żadnych założeń, bez spodziewania się owoców? Najprostszego bycia razem? Zdaje sobie sprawę, że nie jest to łatwe, na początku może wyglądać to jak tafla jeziora po wrzuceniu tam kamienia, ale zawsze przychodzi ten moment gdy jezioro się uspokaja, staje się gładkie i spokojne. Potrzeba tylko czasu. Wyciszenia.

Może warto, zwłaszcza dziś, najzwyczajniej usiąść, w ciszy i bez słów i po prostu być obecnym przed Tym, który Jest?

 

—Dzień dobry, przyjacielu —zaczął przyjaźnie św. Jan Vianney.

—Co was sprowadza do kościoła o tak wczesnej porze?

—To moja najpiękniejsza chwila w całym dniu —odparł Ludwik Chaffangeon, blisko siedemdziesięcioletni starzec.

—Przychodzę przed tabernakulum szukać siły i pomocy do całodziennej pracy.

—A co mówicie Panu Bogu?

—Nic mu nie mówię. Patrzę na Niego, a On na mnie.

Jedna myśl na temat “Kilka słów o obecności

Dodaj własny

  1. No właśnie, nic nie mówię, ale siedzę i patrzę.
    Patrzę, tzn. jestem przy Nim. Jezusowi nie są potrzebne moje słowa, On chce mnie całego.
    Siedzę i patrzę, tzn. słucham.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: