Cieszmy się z małych rzeczy?

  1. Saul pobił Amalekitów od Chawila w stronę Szur, leżącego naprzeciw Egiptu. Pochwycił też żywcem Agaga, króla Amalekitów, i obłożył klątwą cały lud, [wytępiwszy go] ostrzem miecza.  Saul i lud ulitował się jednak nad Agagiem (…) (1 Sm 15, 7-8, 9.)
  2. Nalegali, żeby im Bilbo opowiedział o przygodach, jakie go spotkały po rozsta­niu się z nimi, siadł więc pośrodku i opowiedział wszystko — z wyjątkiem tego, że znalazł pierścień. („Na razie lepiej nie mówić” — pomyślał.) – J.R.R Tolkien „Hobbit czyli tam i z powrotem”

Niedawno po raz kolejny miałem tą przyjemność, żeby wrócić do czytania książek napisanych przez J.R.R. Tolkiena. Jednocześnie każdego ranka podczas Godziny Czytań pojawiała się w tamtym czasie Księga Estery. I znów pozorny „przypadek” sprawił że zrodziło mi się porównanie które postanowiłem przelać w jakąś bardziej zorganizowaną formę, i właśnie tak pojawił się tekst który właśnie czytasz 😉

W punkcie wyjścia Saul otrzymuje przez usta proroka Samuela polecenie, aby wytępić wszystkich Amalekitów. Oszczędza jednak amalekickiego króla – Agaga. Zabija go dopiero prorok Samuel. Chociaż Saul oszczędził go jedynie na krótki czas, to będzie miało swój bardzo wyraźny efekt w przyszłości. Porównując, w „Hobbicie” Bilbo w tunelach goblinów znajduje magiczny pierścień. Chowa go jednak i ukrywa przed towarzyszami podróży.

W jednym i drugim przypadku mija wiele lat, oba te fakty pozornie zdają się nie mieć żadnego a już na pewno nie decydującego znaczenia dla losów bohaterów. I nagle sytuacja zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni.

  1. Po tych wydarzeniach król Aswerus uczynił wielkim Hamana, syna Hammedaty, Agagitę, i wywyższył go, i umieścił tron jego ponad wszystkimi książętami, którzy przy nim byli. (…) Szukał więc Haman sposobności, aby w całym królestwie Aswerusa wytępić wszystkich Żydów (Est 3, 1. 6.)
  2.  Dziś, w tej najcięższej potrzebie, przystoi nam droga najtrudniejsza, nieprzewidziana. W niej nasza nadzieja… jeśli jeszcze wolno mieć nadzieję. Trzeba iść prosto w paszczę niebezpieczeństwa: do Mordoru. Trzeba Pierścień cisnąć w Ogień. – J.R.R Tolkien „Władca pierścieni”

Po kilkuset latach, Izraelici znajdują się w niewoli, a jedną z najważniejszych osób na dworze króla Aswerusa jest Haman Agagita. Tak, jest to potomek Agaga, tego samego którego kilkaset lat wcześniej oszczędził król Saul, i pała on ogromną żądzą zemsty. Wszystko wtedy się zmienia, ponieważ jeden drobny, dawny akt nieposłuszeństwa może doprowadzić do zagłady całego Izraela. Podobnie jest  w dziele Tolkiena. Jedno „małe” kłamstwo Bilba prowadzi do potężnej fali wydarzeń opisanych w trzech częściach Władcy Pierścieni. Tutaj jest bardzo podobnie. Nagle los Pierścienia zdaje się być decydujący dla losów całego świata ludzi i elfów.

Jakie ma to przełożenie na życie? Myślę że każdy może to porównanie odnieść w jakiś sposób do siebie. Nasze największe upadki i oddalenie od Boga wcale nie zaczynają się od kuszenia do grzechu śmiertelnego, ale od pokus do drobnych, codziennych, pozornie nic nie znaczących niewierności, do odpuszczenia modlitwy, do naszych „małych słabości”. Relacje, małżeństwa, rodziny wcale nie rozpadają się na wskutek jednego zdarzenia (choć to także zdarza się często), ale zwykle zaczyna się to od drobnych kłamstw, rosnącej obojętności, bardzo powolnego powiększania swojej „sfery prywatności” kosztem kontaktu z bliską mi osobą. Życie zakonne nie rozpada się nagle, w mgnieniu oka. Niszczy się je przez małe, ale częste niewierności  złożonym ślubom czy osobie Boga, któremu te śluby się złożyło, przez zamknięcie się na wspólnotę ogólnie, i pojedynczo na braci żyjących obok mnie.

Nie chcę tutaj mówić że już teraz, natychmiast powinniśmy wyeliminować wszystkie błędy, słabości i upadki (choć warto do tego dążyć). Chodzi mi raczej o to, że może warto, szukając przyczyn tych wielkich problemów i „katastrof”, spojrzeć na te mniejsze, niby nic nie znaczące problemy, na to, jak przeżywam każdy dzień, czy godzinę. Może warto właśnie od nich zacząć naprawę, i w ten sposób prawdziwie budować ten nasz dom codzienności na skale którą jest Chrystus? Bo On był, jest i będzie wierny każdego dnia, w każdej godzinie, minucie i sekundzie naszego życia, aż do wspólnej wieczności, czego sobie i Tobie życzę. 😉

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: