Mój „coming out”

100 lat niepodległości, wspaniałe święto, flagi na ulicach.  Wszystkie media mówią praktycznie tylko o tym. Ja również chcę dziś napisać kilka zdań. I to będzie właśnie mój „coming out”.

Siostro czy Bracie, bo za taką i za takiego Cię uważam, kimkolwiek jesteś. Chcę dziś wyznać coś bardzo dla mnie ważnego. Jestem „typowym polskim katolikiem” lub jak niektórzy lubią mówić „katolem”. Uwielbiam polską historię, a pierwszą książką, którą przeczytałem w całości mając 6 lat, był „Poczet Królów Polski” z ilustracjami Matejki. Do dziś moją wielką pasją jest historia.  Nie nudzą mnie ani nie denerwują „bogoojczyźniane” pieśni. Wciąż i nieustannie od 22 lat, gdy śpiewam „Mazurka Dąbrowskiego” czy „Boże coś Polskę” to mam miękko w gardle, ciarki na plecach i opanowuje mnie głębokie wzruszenie. Uwielbiam wiersze Norwida. Od małego wspólnie z rodzicami chodziłem co niedziela do kościoła, potem była modlitwa i wspólny obiad. Po kilkanaście razy oglądałem ekranizacje wszystkich części Trylogii. Nie uważam, że hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” jest „niemodne”, „niedzisiejsze”. Nie wydaje mi również, żeby mówienie o patriotyzmie i zwykłe bycie dumnym ze swojego pochodzenia, było czymś „gorszym”. Kocham miejsce skąd pochodzę – Biłgoraj,  Roztocze i wciąż mam w pamięci mnóstwo jego pięknych miejsc.  Nie wstydzę się powiedzieć, że jestem pro-life. Nie czuję również żadnego kompleksu niższości wobec kogokolwiek, ani też nie uważam się za lepszego od nikogo.

Zdaję sobie sprawę,  że mógł Ci właśnie teraz powstać w głowie dosyć konkretny obraz. Otóż uważam, że powinniśmy przyjmować uchodźców i nieść im pomoc w każdy możliwy dla nas sposób. Szanuję i staram się kochać każdego kogo spotykam w Polsce, kimkolwiek by nie był, niezależnie od jego poglądów. Nie mam najmniejszego problemu, żeby podać rękę komukolwiek I uważam że da się łączyć wszystkie te cechy. Z całą stanowczością potępiam wszelki rasizm, ksenofobię czy dyskryminację. Bo dla mnie to, że jestem Polakiem, jest częścią Bożego planu na moje życie,  Jego darem. Ta ziemia jest dla mnie miejscem misji i niesienia Ewangelii wszędzie tam, gdzie pójdę.

Jestem polskim katolikiem i dzisiaj jestem z tego szczególnie dumny.

„Pragnę opisać Kościół –
mój Kościół, który związał się z moją ziemią
(powiedziano mu „cokolwiek zwiążesz na ziemi,
będzie związane w niebie”) –
więc związał się z moją ziemią mój Kościół.
Ziemia leży w dorzeczu Wisły,
dopływy wzbierają wiosną, gdy śniegi topnieją
w Karpatach.
Kościół związał się z moją ziemią,
aby wszystko, co na niej zwiąże,
było związane w niebie.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: